Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektryczny grill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elektryczny grill. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

Wiosenny zielony półmisek sałaty z grillowanymi krewetkami tygrysimi, serem mozzarella, sałatą rzymską, tartą marchwią, cykorią, pomidorami, świeżą bazylią i siekanym szczypiorkiem.

Wiosna już przyszła i na to wygląda, że zagościła u nas na dłużej. Bezpośrednim skutkiem tego faktu są przepełnione kluby fitness, bo każdy walczy o wymarzoną sylwetkę na lato. Osobiście przepadam za ruchem na świeżym powietrzu, ale dla mnie jest na tego rodzaju aktywność jeszcze troszkę za chłodno, więc trzy razy w tygodniu śmigam na aerobik i powiem Wam, że oczom nie dowierzam, że jestem… najmłodszą uczestniczką! Przebywam aktualnie pod dużym wrażeniem aktywności pań po czterdziestce, pięćdziesiątce itd. Podziwiam wigor, ambicję i dokładność w powtarzaniu ćwiczeń za prowadzącą. Młode pokolenie powinno się od nich uczyć i z pierwszym tchnieniem wiosny odejść od komputerów i iść pobiegać, odkurzyć rower albo po prostu wybrać się na spacer, bo ruch to zdrowie!

Idealnym uzupełnieniem aktywnego trybu życia jest zdrowe odżywianie. Gdy regularnie ćwiczę nie muszę rezygnować z moich ulubionych przysmaków, ale oczywiście w rozsądnych ilościach. Dlatego dziś proponuję Wam coś lekkiego, w sam raz na wiosenną kolację lub przekąskę. Uwielbiam sałatki, często mam ochotę na coś zielonego z dodatkami. Atutem tych przekąsek jest fakt, że są gotowe praktycznie po wrzuceniu wszystkiego na półmisek. Jeżeli jednak istotna jest dla Was estetyka podania to z przyjemnością zaprezentuję Wam, jak można ułożyć składniki, gdy np. półmisek takiej sałaty chcielibyśmy podać gościom.

Potrzebujesz: (na jedną porcję)

- dziesięć krewetek tygrysich (mrożonych),

- jeden pomidor,

- opakowanie sera mozzarella mini,

- garść sałaty rzymskiej,

- garść cykorii,

- pęczek szczypiorku (posiekanego),

- odrobina tartej marchwi,

- marynata do krewetek: pieprz cayenne, sól, bazylia,

- trzy łyżki oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek,

Krewetki ułożyć na elektrycznym grillu lub zblanszować na patelni grillowej z rozgrzanym olejem lub oliwą, dodając przyprawy do smaku (można także urozmaicić smak innymi ulubionymi przyprawami). Po około dziesięciu minutach, gdy będą już gotowe do spożycia zdjąć z gazu (lub grilla) i układać na talerzu wraz z innymi (zimnymi składnikami) sałaty. Najlepiej zacząć od ułożenia sałaty rzymskiej i cykorii, potem pomidor i mozzarella, na końcu krewetki i posypanie szczypiorkiem po wierzchu.

Życzę smacznego! ;)

piątek, 31 stycznia 2014

Potrawa inspirowana dietą modułową: Grillowany filet z łososia w marynacie z pietruszki i oleju z awokado, z dodatkiem sosu musztardowego.

Uff… pierwszy tydzień sesji już za mną. Jeszcze pomęczą mnie do połowy lutego, a potem długo wyczekiwane ferie. Ostatnio bardzo dużo się u mnie działo i właśnie tym spowodowana była nieobecność na blogu. Moja siedziba przeniosła się do nieco większej kuchni, a ja mam do układania masę klamotów. Dlatego też dziś mam dla Was szybki przepis na łososia z sosem musztardowym w marynacie z oleju z awokado i pietruszki.

Potrzebujesz: (na 4 porcje)

- około 600 gramów filetu z łososia,

- trzy łyżki oleju z awokado, np. Greencado,

- szczypta świeżo posiekanej natki pietruszki,

- sól i pieprz do smaku,

- 400 gramów ryżu,

- od pięciu do ośmiu łyżek śmietany 18%,

- cztery łyżki musztardy chrzanowej,

Należy zacząć od dokładnego wypłukania łososia pod bieżącą wodą. Następnie skropić odrobiną soku z cytryny, po czym wsmarować dwie do trzech łyżek oleju z awokado. Oprószyć pietruszką, pieprzem oraz solą i odstawić do lodówki na około dwie godziny.

Po tym czasie rybę wyjąć z lodówki i piec na grillu około 8- 10 minut. Można także skorzystać z patelni grillowej. Proponuję nie usuwać skórki, ponieważ ma oną tę właściwość, że bardzo łatwo zdejmuje się sama pod wpływem wysokiej temperatury więc osobiście od dawna nie męczę się z filetowaniem łososia.

Tak przygotowaną rybę proponuję podawać z ryżem zagotowanym w osolonej wodzie. Idealnym dodatkiem będzie także porcja ulubionych warzyw, takich jak np. świeże ogórki, pomidory, cebula lub szpinak. Dressing do sałatki można także wykonać na bazie oleju z awokado. Całość dopełni dip musztardowy, który szybko wykonasz z połączenia osiemnastoprocentowej śmietany z kilkoma łyżkami musztardy.

Możliwość testowania i wymyślania potraw z dodatkiem oleju z awokado była dla mnie niewątpliwą frajdą. Dlatego też jeszcze raz chciałabym Wam przypomnieć co ciekawego udało mi się wyczarować z awokado w roli głównej.

Przepisy możecie obejrzeć TUTAJ

Smacznego! :)

niedziela, 24 listopada 2013

Kurczak curry z grillowanymi ziemniakami i cukinią.

Jestem zwolenniczką poglądu, że mniej czasem oznacza więcej. Przepadam za minimalistycznym wyglądem dania na talerzu i lubię, gdy jest na nim wystarczająco dużo miejsca aby ziemniaki lub ryż nie mieszały się z mięsem czy surówką. Osobiście uważam, że danie prezentuje się lepiej, gdy wszystko w jego kompozycji ma swoje miejsce. Dlatego dziś prosty pomysł na kurczaka dla studentów w minimalistycznej odsłonie, którą uwielbiam. Podobno największą sztuką jest wyczarować coś ciekawego z niewielkiej ilości składników.

Potrzebujesz: (na dwie porcje)

- jedną średnią pierś w kurczaka,

- jedną średnią cukinię pokrojoną w talarki,

- osiem średnich ziemniaków pokrojonych w ćwiartki,

- oliwa z oliwek,

- przyprawy i zioła: oregano, curry, kurkuma, słodka papryka, chili, czosnek, imbir, pieprz i sól do smaku,

Mięso z kurczaka dokładnie umyć, a następnie obtoczyć w marynacie z wyżej wymienionych przypraw (poza oregano, które przewidziane jest do grillowanych warzyw) oraz oliwy z oliwek. Odłożyć na noc do lodówki zabezpieczone folią.

Jeżeli używamy marynaty z oliwą, nie trzeba jej już praktycznie dodawać do smażenia. Toteż na drugi dzień mięso pokroić w paski i umieścić na rozgrzanej patelni. Smażyć do momentu aż jego powierzchnia będzie lekko chrupiąca i podpieczona, a wnętrze miękkie. Należy pamiętać, aby zbytnio nie wysuszyć kurczaka.

Pokrojone w ćwiartki ziemniaki obtoczyć w oliwie, soli, pieprzu i oregano, a następnie pozostawić na dziesięć minut. Po upłynięciu tego czasu podsmażać je na patelni grillowej około 15-20 minut lub ułożyć na płycie elektrycznego grilla.

Umieszczając ziemniaki na grillu należy pamiętać, aby pozostawić troszkę miejsca na plasterki cukinii. Posolony i posypany pieprzem oraz oregano kabaczek piec na grillu około 10 minut. Rozwiązanie z użyciem grilla lub opiekacza jest o tyle łatwiejsze, że nie wymaga posiadania dwóch patelni grillowych – jednej na cukinię i drugiej na ziemniaki.

Życzę smacznego.

poniedziałek, 30 września 2013

Jesienna sałatka z grillowanymi kurkami i cukinią oraz z kurczakiem curry.

Moja dzisiejsza propozycja idealnie nadaje się na lekki obiad lub kolację na ciepło. Postanowiłam maksymalnie wykorzystać tegoroczny sezon kurkowy i pokazać Wam jak najwięcej przepisów na dania z tym grzybkiem. Wyobraźcie sobie, że jutro zaczyna się rok akademicki, ale staram się mieć mimo wszystko dobry humor ;) Zapraszam na smaczną i szybką sałatkę.

Potrzebujesz: (na dwie porcje)

- 200 gramów mięsa z piersi kurczaka, pokrojonego w paseczki,

- 100 gramów kurek,

- jedną średnią cukinię,

- mieszankę sałat, pokrojonych w paski,

- kilka liści świeżego szpinaku,

- przyprawy: oregano, kurkuma, curry, sól, pieprz, imbir, słodka papryka, chili, czosnek,

- oliwa z oliwek,

Kurczaka dzień wcześniej natrzeć oliwą, kurkumą, curry oraz szczyptą soli i pieprzu. Dla poprawienia walorów smakowych można dodać także imbir, słodką paprykę, chili i czosnek granulowany lub suszony. Pozostawić na noc w lodówce.

Następnie pokroić mięso w paski, dokładnie obtoczyć w marynacie i smażyć na małym ogniu z dodatkiem oliwy z oliwek do póki nie zrobi się miękkie.

Kurki dokładnie umyć w wodzie z dodatkiem soli, co sprawi, że osady łatwiej się doczyszczą. Następnie ułożyć na płycie elektrycznego grilla lub w piekarniku. Posypać solą i oregano, smażyć około dziesięć minut na rozgrzanej oliwie.

Umytą cukinię pokroić w dość grube plastry. Najlepiej wybrać małą lub średnią sztukę, aby plasterki nie były za duże. Ułożyć na płycie grilla lub w piekarniku, skropić oliwą, posypać solą i oregano. Zapiekać około dziesięć minut.

Całość fantazyjnie układać na talerzu. Pozostawiam Wam dowolność w tej kwestii. Jednak pamiętajcie, aby tak zorganizować sobie czas w kuchni, żeby kurczak, kurki i cukinia były gotowe w tym samym czasie. Bardzo źle spożywa się posiłek, którego składniki mają różną temperaturę, a mają być jedzone razem. Można np. ułożyć kurki i cukinię razem na grillu i zająć się kurczakiem, który powinien dojść na patelni w granicach 10-15 minut.

Podawać, gdy kurczak, cukinia i kurki będą jeszcze ciepłe, np. z grzankami czosnkowymi. Życzę smacznego Dnia Chłopaka!

poniedziałek, 16 września 2013

Grillowany ziemniak z kurczakiem hawajskim.

Kurczaka hawajskiego pierwszy raz spróbowałam na Targach Kulinarnych Warszawski Smak w stosunkowo niepozornym, ale smacznym daniu – pieczonym ziemniaczku. Od razu przekonałam się do kurczaka w połączeniu z kukurydzą i ananasem. To nieprawdopodobne jak w tym daniu słodkie współgra z lekko słonym, ostrym smakiem. Rodzina wpisała kurczaka hawajskiego do naszego stałego menu.

Potrzebujesz:

- 500 gramów mięsa z piersi kurczaka,

- puszkę ananasa,

- pół puszki kukurydzy,

- średnią cebulę,

- osiem średnich ziemniaków,

- 5 łyżek jogurtu naturalnego typu greckiego,

- przyprawy do mięsa: kurkuma, curry, sól, pieprz, papryka słodka, czosnek, kolendra, imbir, kozieradka, chili, gorczyca, cynamon, kmin rzymski, goździki, gałka muszkatołowa,

- przyprawy do ziemniaczków: kolendra, kminek, papryka ostra, pieprz, nasiona kopru, suszone warzywa,

- oliwa z oliwek,

KURCZAK

Pokrojonego w kosteczkę kurczaka obtaczamy w marynacie z wyżej wymienionych przypraw oraz z oliwy z oliwek. Odpowiednio zabezpieczonego pozostawiamy na noc w lodówce.

Następnego dnia na rozgrzaną patelnię z oliwą z oliwek wrzucamy mięso, dodajemy pokrojonego ananasa, posiekaną w piórka cebulę oraz kukurydzę. Podsmażamy całość, mieszając, a nawet lekko podrzucając zawartość patelni.

Gdy całość będzie już dobrze podsmażona, przygotowujemy kubek z jogurtem naturalnym, łyżką oliwy z oliwek oraz kurkumą i curry. Całość mieszamy do uzyskania jednolitej masy, a następnie dodajemy do pozostałych składników na patelni. Podsmażamy jeszcze kilka minut na małym ogniu, by tylko lekko ‘dochodziło’.

ZIEMNIAKI

Dokładnie wyszorowane i pokrojone w ćwiartki ziemniaki pozostawiamy na dziesięć minut w marynacie z wyżej wymienionych przypraw i oliwy z oliwek.

Następnie pieczemy ziemniaki na grillu około dwadzieścia minut. Oczywiście warto sprawdzić czy nie są gotowe wcześniej. W przypadku braku grilla, piekarnik też będzie dobrą opcją.

Gotowe. Życzę smacznego.

piątek, 30 sierpnia 2013

Szybkie 'coś z niczego' - tortilla z kurczakiem.

Tortilla to świetny pomysł na kolację lub szybką przekąskę na ciepło. Dla dbających o linię polecam wersję z gotowanym kurczakiem zamiast tradycyjnych, znanych już pewnie każdemu panierowanych nugget’sów. Zapraszam na szybkie ‘coś z niczego’.

Potrzebujesz: (na cztery porcje)

- cztery placki pszennej tortilli,

- ugotowaną pierś z kurczaka (w osolonej wodzie z dodatkiem bazylii i majeranku),

- dwa średnie obrane pomidory,

- mieszankę sałatek, np. rucola, roszponka itp.

- sos czosnkowy (3 łyżki stołowe gęstego jogurtu naturalnego, 2 łyżki majonezu dekoracyjnego, trzy ząbki czosnku),

- pieprz i sól do smaku,

Przepis jest dziecinnie prosty i każdy może powtórzyć go w domu urozmaicając tym samym swoje codzienne posiłki. Kurczaka pokrojonego w kosteczkę układamy na placku. Przyznaję, że nie potrafię jeszcze samodzielnie wysmażyć tortilli, więc kupiłam gotowe. Planuję niebawem zmienić ten stan rzeczy (możecie trzymać za to kciuki ;).

Wykonanie sosu czosnkowego sprowadza się do wymieszania dwóch łyżek majonezu dekoracyjnego z gęstym jogurtem naturalnym i trzema ząbkami czosnku. Osoby dbające o linię zawsze mogą ograniczyć ilość majonezu na rzecz jogurtu. Ja swój sos wykonuję zwykle miksując całość blenderem – na dużych obrotach czosnek jest posiekany bardzo dokładnie, a konsystencja staje się jednolita. Po wymieszaniu, dip majonezowo-czosnkowy układamy na kawałkach kurczaka.

Pomidora zalewamy gorącą wodą, co ułatwia zdjęcie z niego skórki. Podczas obróbki termicznej skórka z pomidora staje się podwójnie niebezpieczna dla wrażliwych żołądków, dlatego warto wyrobić w sobie nawyk jej zdejmowania. Obranego już pomidora kroimy w ósemki i układamy na placku.

Kompozycja z liści różnych sałat wieńczy wykonanie nadzienia do tortilli. Jeżeli decydujemy się kupić placki to z reguły na opakowaniu znajduje się instrukcja ich zawijania.

Zawinięte już placki należy zapiec. Nie polecam używania do tej czynności kuchenki mikrofalowej. Najlepiej włożyć tortille na pięć minut do rozgrzanego na 180 stopni piekarnika (w naczyniu żaroodpornym, zawinięte w folię aluminiową). Warto także przemyśleć zakup elektrycznego grilla, który bardzo ułatwia codzienną pracę w kuchni. Mój to prezent przywieziony ze Skandynawii, ma bardzo intuicyjną obsługę, a moja kuchnia wiele na tym zakupie zyskała.

Szybki obiad, ciepła przekąska, sycącą kolacja po ciężkim dniu. Życzę smacznego.

sobota, 24 sierpnia 2013

Naleśniki z pstrągiem wędzonym.

Prowadząc bloga, szczególnie gdy wkłada się w jego istnienie cząstkę siebie i swoją pasję do gotowania, ciężko jest czasem uniknąć wątków osobistych. Mnie samej coraz trudniej pisać tutaj oficjalnym, górnolotnym tonem, bo przecież się już troszkę poznajemy, prawda? ;)

Ostatnio zaczęłam odczuwać silną potrzebę nauczenia się smażyć porządne naleśniki. Takie cienkie i puszyste, jakie wychodzą wyłącznie mojej mamie. Niestety nikt inny, w żadnym innym miejscu nie był w stanie podać lepszych od tych, które jadłam w moim domu rodzinnym. Powiem Wam tak: wciąż doskonalę tę sztukę, ale do perfekcji wiele mi jeszcze brakuje. Pod czujnym okiem mamy udało mi się usmażyć kilka naprawdę udanych sztuk więc postanowiłam Wam przypomnieć prosty przepis na naleśniki z wędzonym pstrągiem, które już znacie ze starej wersji bloga w dwóch wersjach smakowych: ze szpinakiem i bez. Farsz z wędzoną rybą stał się moją ulubioną wersją naleśników, ponieważ nie przepadam za słodkościami. Można je także podawać jako tortillę lub pokrojone w dwucentymetrowe paseczki przebite wykałaczką w postaci małych przekąsek na przyjęciach.

Potrzebujesz: (na dwie porcje)

- dwa naleśniki usmażone ‘na słono’ lub dwie tortille pszenne,

- 125 gramów fileta z pstrąga wędzonego,

- 4 łyżeczki chrzanu,

- 3 łyżki stołowe naturalnego gęstego jogurtu,

- oliwa z oliwek,

- bazylia, oregano, majeranek,

- sól i pieprz,

- szpinak (do wersji ze szpinakiem),

Szpinak:

Co do wyższości świeżego nad mrożonym nie mam żadnych wątpliwości. Jednak można użyć dowolnego z nich. Na rozgrzaną patelnię z oliwą z oliwek wrzucamy posiekany drobno szpinak, przyprawiamy bazylią i oregano (można także majerankiem) oraz solimy do smaku. Podsmażamy parę minut na małym ogniu cały czas mieszając. Ostawiamy do ostudzenia.

Filety z pstrąga wędzonego:

Jak już wielokrotnie powtarzałam na łamach tego bloga, wędzona ryba jest bardzo delikatna i praktycznie sama rozpada się w dłoniach. Należy więc z największą starannością pokroić pstrąga w poprzeczne paski i ułożyć prosto na naleśniku. W wersji ze szpinakiem najpierw układamy szpinak, potem rybę.

Dip chrzanowy na bazie jogurtu:

Dodatkiem urozmaicającym farsz do naleśników jest sos chrzanowy, którego nie polecam ubijać blenderem. Nie uzyska on wtedy wymaganej kremowej konsystencji. Najlepiej umieścić w miseczce wymaganą ilość chrzanu i jogurtu, a następnie energicznie pomieszać łyżeczką. Sos układamy na kawałkach ryby na samym końcu przygotowywania farszu.

Naleśniki po zawinięciu należy jeszcze podsmażyć lub zapiec. Tutaj pozostawiam dowolność. Ja zawsze do takich zadań używam elektrycznego grilla, ale można sobie poradzić podsmażając naleśniki na patelni owinięte folią spożywczą lub w naczyniu żaroodpornym w piekarniku. Kuchenka mikrofalowa także jest jakimś wyjściem z tej sytuacji, ale osobiście jej nie polecam.

Zanim przystąpimy do zapiekania naleśników warto nasmarować je po wierzchniej stronie oliwą z ziołami. Około 5-7 minut obróbki termicznej powinno wystarczyć. Naleśniki gotowe. Życzę smacznego i polecam tę potrawę jako alternatywę dla tradycyjnej wersji z powidłami, pasztetem, pieczarkami lub mięsem.

To które wybieracie? Ze szpinakiem czy bez? ;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Grillowany łosoś z warzywami.

Wakacje to idealny moment na grilla ze znajomymi. Czasem warto zamienić kiełbasę na ryby. Osobiście uwielbiam grillowanego łososia, który błyskawicznie uzyskuje jasnoróżową barwę, co oznacza że jest gotowy do spożycia. Należy jednak uważać, by łososia nie grillować zbyt długo. Mięso staje się wtedy suche i traci swój charakter. Na twardość tej ryby nie wpływa także dodatek soli, więc można w każdej chwili dosolić.

Potrzebujesz: (na dwie porcje)

- 500 gramów łososia norweskiego,

- dowolnie wybraną kompozycję warzyw, (proponuję marchew, seler, pietruszkę, pora, paprykę i cebulę)

- ziemniaki (opcjonalnie),

- jedną średnią cytrynę,

- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, gorczyca, imbir, cukier, tymianek, natka pietruszki, rozmaryn, czosnek granulowany,

- oliwa z oliwek,

Przynajmniej na trzy godziny przed przyrządzeniem umytego łososia należy skropić sokiem z cytryny i odrobiną oliwy. Następnie dokładnie oprószyć wyżej wymienionymi przyprawami. Można także ozdobić plasterkiem cytryny. Tak przygotowaną rybę owijamy folią aluminiową i wstawiamy do lodówki.

Po wyjęciu z lodówki łososia umieszczamy na grillu i smażymy do momentu uzyskania przez niego jasnoróżowej barwy. Osobiście na moim elektrycznym grillu ryby piekę około 8-10 minut.

Podawać z ziemniaczkami podpieczonymi na chrupko i/lub z porcją podsmażonych na oliwie warzyw z ziołami. Życzę udanego grillowania.

Sałatka z kurczakiem i grillowaną cukinią.

Cieszę się, że mogę z Wami dzielić ten mój kawałek podłogi w Internecie. Miło, że od momentu przeniesienia mojej strony na blogspot.com, odwiedziliście ją już ponad 700 razy. Dziś propozycja prostej i sycącej sałatki z grillowaną cukinią i kurczakiem. Zapraszam serdecznie.

Potrzebujesz:

- średnią pierś z kurczaka ugotowaną w bulionie lub w osolonej wodzie z ziołami,

- jednego pomidora,

- 1/2 średniej cukinii,

- mieszankę różnych rodzajów sałat (rucola, roszponka itp.),

- zioła: bazylia, oregano, zioła prowansalskie,

- kilka kropel oliwy z oliwek,

Pokrojoną w plasterki cukinię oprószamy ziołami prowansalskimi. Odstawiamy na około 15 minut. Jeżeli z reguły solicie warzywa to nieposolona cukinia nie będzie Wam smakować. Można więc dodać także szczyptę soli. Następnie plasterki umieszczamy na elektrycznym grillu lub patelni grillowej. Podsmażamy na oliwie z oliwek do momentu aż będą miękkie.

Przygotowujemy średniej wielkości miskę. Umieszczamy w niej sałatę pociętą w paseczki. Jak widzicie, sami możecie skomponować tę mieszankę i to od Was zależy co dodacie do tej sałatki. Ja Wam pokazuję jedynie pomysł ;) Poza tym zielone zawsze ładnie wychodzi na zdjęciach i odpręża oko.

Pokrojonego w ósemki, albo nawet szesnastki pomidora umieszczamy w misce wraz z sałatami. Całość delikatnie mieszamy. Wrażliwszym smakoszom polecam najpierw zalać zimną wodą i obrać.

Stosowanie do sałatek grillowanych w ziołach warzyw sprawia, że nie wymagają one przygotowywania dressingu. Po dodaniu plasterków cukinii sałatka zyskuje nie tylko interesujący wygląd, ale po wymieszaniu składników także i ciekawy smak.

Osobiście uważam, że instrukcje w postaci zdjęć lepiej przemawiają do czytelników. Mnie samej także łatwiej jest wrócić do czegoś i przygotować potrawę ponownie, gdy przypomnę sobie ‘jak ja to wtedy robiłam?’. Jednak jeżeli nudzą Was te ilości zdjęć proszę o stosowne informacje w komentarzach.

Ostatnim składnikiem sałatki jest kurczak. Gdyby był to nowy przepis i nie przenosiłabym go ze starej wersji bloga, dodałabym także kurkumę, kolendrę, chili i kilka innych przypraw, które niedawno poznałam. Wtedy kurczak zyskałby ładniejszy złocisty kolor. W tym przepisie ugotowałam go w osolonej wodzie ze świeżym majerankiem. Po pokrojeniu mięsa w paseczki dodajemy je do sałatki, całość mieszamy i gotowe.

Życzę smacznego.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Tortilla z wędzonym łososiem.

Gotowanie to nie tylko smak, ale także estetyka podania. Jako ludzie lubimy otaczać się pięknem i nie ma w tym nic dziwnego. Kupujemy ładne ubrania, meble i przedmioty, aby otoczenie wokół nas cieszyło oko. Jedyną ‘bronią’ kulinarnego blogera jest właśnie sposób podania potraw zachęcający innych do ugotowania jego propozycji. Bardzo się cieszę, że nowa szata graficzna i lepsze zdjęcia nie pozostały niezauważone.

Obserwując statystyki, zauważyłam, że największym zainteresowaniem cieszy się łosoś wędzony, więc dziś przepis na tortillę z łososiem wędzonym w roli głównej. Poniżej krótka instrukcja wykonania.

Potrzebujesz: (dla dwóch osób)

- opakowanie wędzonego łososia Marinero,

- dwa placki tortilli,

- sos czosnkowy,

- jeden pomidor, jedną młodą cebulkę, kilka liści sałaty,

Jak już Wam wcześniej wspominałam łosoś wędzony praktycznie sam rozpada się w dłoniach. Można oczywiście pomóc sobie nożem, ale z reguły nie ma takiej potrzeby. Należy pamiętać o usunięciu srebrnej skórki.

Kawałeczki rozdrobnionej ryby układamy na placku tortilli. Zdradzę Wam mój sekret – z reguły nie smażę ich sama, a kupuję gotowe. Nie jest to drogi wydatek, a przynajmniej mamy pewność, że tortille się udadzą i podamy rodzinie lub znajomym smaczny obiad.

Pomidora, zanim ułożymy na placku, należy zalać gorącą wodą i obrać ze skórki. Jest to bezpieczne dla naszych żołądków i pozwala uniknąć ryzyka nieprzyjemnych ‘sensacji’ po spożyciu tortilli.

Następnie, obranego już pomidora kroimy w ćwiartki, a potem w jeszcze cieńsze plasterki i układamy na placku, gdzie już znajduje się rozdrobniony łosoś.

Młodą cebulkę siekamy. Mniej więcej tak, jak na zdjęciu ;)

Posiekaną cebulką posypujemy pozostałe składniki na placku.

Sos najlepiej nakładać łyżką, aby nie nałożyć go za dużo, co może spowodować problem z zawinięciem tortilli. Partiami rozsmarowujemy sos na pozostałych składnikach tak, aby dokładnie pokryć ich powierzchnię.

Przed zawinięciem placków nakładamy jeszcze liście sałaty, roszponki lub rucoli. W zastosowanym przeze mnie mixie sałatkowym jest cały zestaw różnych liściastych roślinek, które w ciekawy sposób wzbogacają potrawę i czynią bardziej kolorową. Szczególnie bordowe liście cykorii.

Placki można piec i smażyć na wiele sposobów. Jednym z lepszych jest wykorzystanie elektrycznego grilla lub opiekacza. Pewną alternatywę stanowi kuchenka mikrofalowa, której ja osobiście nie posiadam w swojej kuchni i nie polecam jej z przekonaniem. Zawsze można próbować sobie radzić opiekaniem w piekarniku lub na patelni. Obróbka termiczna w elektrycznym grillu to około 5-7 minut. Po wyjęciu z grilla tortille są gotowe do podania.

Życzę smacznego.